Już od dłuższego czasu myślałam o założeniu bloga, który będzie nie tylko stricte urodowy, ale w którym będę również analizować składy kosmetyków i oceniać ich działanie na mojej dość kapryśnej skórze.
Na pierwszy ogień pójdzie kilka kosmetyków azjatyckich, którymi ostatnio jestem zafascynowana.
Dowiecie się, po co właściwie powstały kremy BB i czy są lepsze od zwykłych podkładów oraz czy słodko wyglądające maski w płachtach mają działanie równie świetne, co ich wygląd.
Czasami pojawią się też recenzje książek, które czytam na potęgę, czy relacji z wydarzeń kulturalnych.
Serdecznie zapraszam do obserwacji.
~M
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz